Zapraszamy do czytania

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą błędy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą błędy. Pokaż wszystkie posty

Błędy merytoryczne – poprawione. Interpunkcja i ortografia – sprawdzone. Pozostała więc korekta typograficzna. Tutaj najłatwiej przeoczyć drobne usterki, więc dla wszystkich redaktorów zamieszczamy listę 5 najczęściej popełnianych błędów wraz z radą, jak ich uniknąć.


  1. Podwójne spacjowanie – zwiększa światło między wyrazami. Zaburza estetykę i może sprawiać problemy przy składzie. Często powoduje, że cały tekst nam się „rozjeżdża”, a my nie możemy znaleźć przyczyny. Podwójne spacjowanie jest wynikiem częstych poprawek, wstawiania skopiowanych fragmentów tekstów lub niedopatrzenia.

Rada: wiele programów posiada funkcję automatycznego korygowania podwójnych spacji. Możemy skorzystać także z opcji „znajdź i zamień”. Uczulmy korektorów, aby w poprawkach zaznaczali nadmierne odstępy.

  1. Złe użycie myślnika – w typografi istnieją 3 rodzaje poziomych kresek. Myślnik (pauza) — oddzielony jest z obu stron spacjami. Nie stosuje się go wewnątrz wyrazów, ale między nimi np. przy zdaniach wtrąconych. Służy także do zapisu dialogów. Półpauza – stosowana jest międzywyrazowo, do zapisu przedziałów (np. 12–15) oraz przy zapisie definicji. Może być oddzielana spacjami. Z powodu dążenia do ekonomizacji tekstów zastępuje często pauzę i staje się znakiem uniwersalnym. Dywiz - wstawiany jest bez spacji i służy do zapisu złożeń np. biało-czerwony, Bielsko-Biała.

Rada: najważniejsze, aby wybrać jeden styl. Wstawiaj 3 rodzaje kresek, albo zdecyduj się na uniwersalną półpauzę i dywiz w połączeniach.


fot.dreamstime.com

  1. Wdowy i bękarty – często pozostają nam spójniki na końcach linijek tekstu. Albo części przeniesionych wyrazów w zakończeniach akapitów. Z punktu widzenia składacza to niedopuszczalne.

Rada: wiszące spójniki można skorygować poprzez opcję „znajdź-zamień” i wstawienie po spójniku tzw. spacji twardej (nierozdzielającej), która przytwierdzi spójnik do wyrazu następującego po nim i przeniesie go do niższej linii tekstu. Można także korygować układ poprzez kerning. Pamiętajmy jednak, aby nie przekraczać wartości 30 w żadną stronę.

  1. Zły zapis cudzysłowów – w języku polskim dopuszczalny jest jedynie zapis „tego typu”. Cudzysłów nie może być prosty i znajdować się z obu stron ''na górze''. To wersja anglosaska, w której stosuje się także zapis złożony z 'apostrofów'.

  1. Nierówne zakończenia łamów – często teksty w poszczególnych łamach nie zaczynają się i nie kończą w tych samych miejscach. To samo dzieje się na sąsiadujących ze sobą stronach.

Rada: należy sprawdzić, czy teksty zostały ułożone na liniach bazowych oraz czy odstęp między liniami jest taki sam w każdym łamie. Ułożenie linii zależy też od fontu. Zobaczmy więc, czy wszędzie jest taki sam.
(RW)

Autoryzacja, która jest przekleństwem tradycyjnych mediów, to w prasie firmowej praktyczne i pomocne narzędzie.


Dziennikarze prasowi wymieniają ją jako jeden z najgorszych wynalazków polskiego prawa prasowego. Robisz fajny wywiad, masz interesujące wypowiedzi, a potem osoba, z którą rozmawiałeś może wszystko zmienić. Jeśli radiowiec nagra albo operator telewizyjny nakręci polityka czy inną znaną osobę, nikt z tym nie dyskutuje. Wywiad prasowy zawsze można popsuć, wycofać się. Dlatego też zgadzam się, że autoryzacja z prawa prasowego powinna być usunięta.



Źródło: Dreamstime.com 


Pracując jednak na co dzień nad magazynami firmowymi, a szczególnie nad pismami wewnętrznymi, nie sposób zauważyć, że w tym przypadku autoryzacja to przydatne narzędzie. Jest to ważny motywator w nakłanianiu pracowników do pokazania się w wydawanym przez firmę biuletynie. Wypowiedzi dla magazynów budzą u wielu z nich strach, obawę. Dla wielu to pierwsza taka sytuacja w życiu, dlatego nieśmiałość i rezerwa są zupełnie naturalne. Ale gdy wspominamy o autoryzacji, ten strach udaje się trochę przełamać. Pracownik musi wiedzieć i czuć, że nic nie opublikujemy bez jego ostatecznej zgody.

Samo przeprowadzenie wywiadu i jego późniejsze naczytanie przez rozmówcę ma dla nas jeszcze jeden ważny aspekt. Często rozmawiamy ze specjalistami, którzy operują technicznymi terminami. A w takich przypadkach o pomyłkę bardzo łatwo, podczas autoryzacji ewentualne błędy udaje się poprawić. Po za tym sprawnie załatwiona sprawa wywiadu i autoryzacji, i nawiązane przy tej okazji kontakty, dają szansę na zbudowanie dobrych, dłuższych relacji z pracownikiem. Ich wynikiem może być chęć do współpracy przy kolejnych wydaniach magazynu, być może nawet napisanie własnego tekstu. Jak więc widać autoryzacja się sprawdza i może pomagać, a nie tylko przeszkadzać.




MJ




Firmowa redakcja traci grunt pod nogami, bo w gazecie są dziury, brakuje tekstów? Grunt osuwa się jeszcze bardziej, gdy już po publikacji okazuje się, że na szpalty wkradły się błędy? Spokojne głowy wszystkich, którzy wezmą do ręki lutowe wydanie newslettera „Custom News”.


W nowym wydaniu newslettera MediateQi postanowiliśmy wziąć na warsztat redakcyjne kryzysy. W tradycyjnym poradniku rozkładamy na części pierwsze awarie, które mogą przytrafić się przed publikacją firmowych wydawnictw oraz pożary, które wybuchają już po ich oficjalnym wydaniu. Zamawianie kilku tekstów z wyprzedzeniem, uwzględnianie „poślizgu” w oddawaniu materiałów, rozbudowywanie magazynów o infografiki, przynajmniej dwu-, trzykrotne naczytanie złożonej gazety, porównywanie składu z bazowymi tekstami – to tylko niektóre z rozwiązań, które naszym zdaniem pomagają wyjść obronną ręką z redakcyjnych kryzysów, albo co więcej – pozwalają ich unikać.



Kryzys w firmowym magazynie? Sposoby opanowania awaryjnych sytuacji znajdziesz w 15. wydaniu newslettera „Custom News” 



Rozpracowując wewnętrzną komunikację wyszliśmy w lutym poza tradycyjne magazyny czy newslettery. Odsłaniamy przed naszymi czytelnikami dodatkowe narzędzia i przestrzenie docierania do pracowników z firmowymi treściami. Wyjaśniamy, dlaczego tablice informacyjne, radiowęzeł i ulotki tematyczne to wciąż sprawdzone – choć w obliczu nowych mediów lekko „archaiczne” – kanały komunikacji.

Z racji tego, że w najbliższy piątek będziemy obchodzić Dzień Języka Ojczystego, w lutowym „Custom News” nie zapomnieliśmy też o językowym wątku. Przygotowaliśmy nasz subiektywny ranking najczęściej popełnianych błędów – ku przestrodze firmowych redaktorów. Chcemy, aby przy naszym wsparciu z łamów na trwałe zniknęły ciężkie orzechy, cofanie do tyłu i osamotnione „super”.

Na deser jak zwykle porcja branżowych ciekawostek z ostatnich tygodni. Tym razem w rubryce z newsami wspominamy urodziny Facebooka, sprawdzamy, ilu Polaków korzysta ze smartfona i jakie są średnie zarobki w mediach, PR i reklamie oraz zwracamy uwagę na etykietę w mailingu.


W grudniowym wydaniu „CN” zapowiadaliśmy, że w nowym roku newsletter będzie jeszcze ciekawszy. Dlatego zachęcamy do lektury lutowego numeru i upewnienia się, że pisaliśmy prawdę :) Enjoy! 



AG