Zapraszamy do czytania

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą storytelling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą storytelling. Pokaż wszystkie posty

Newsletter jest jedną z najskuteczniejszych form komunikacji z klientem i budowania z nim relacji. Aby nasz newsletter był skuteczny, należy przestrzegać kilku zasad.


Z badań przeprowadzonych przez GetResponse wynika, że newsletter jest dla firm najpopularniejszą formą komunikacji z klientem. Jednocześnie ponad 70% internautów wskazuje, że regularnie przegląda newslettery, a 9 na 10, że subskrybuje przynajmniej jeden. Newsletter jest doskonałym narzędziem do nawiązywania stałych kontaktów i relacji z klientami, a przy tym do budowania w nich zaufania wobec marki.

Forma
Newslettery mogą mieć różną formę. Najprostsze są przesyłane jako wiadomość e-mail w formie tekstu, która zawiera informacje dotyczące życia firmy lub nowości produktowych. Niekiedy te informacje wzbogacone są o grafiki i zdjęcia. Bardziej zaawansowane, a jednocześnie efektywniejsze, są newslettery tworzone jako odrębne całości w formie flash, które przeglądać można np. w postaci elektronicznych publikacji takich jak flippingbook. Klient otrzymuje wiadomość e-mail z zajawkami tekstów, które odnoszą do osobnej przeglądarki. Newslettery przesyłane w formie prostych wiadomości e-mail są mniej wymagające dla firm pod względem przygotowania. Jednak te bardziej zaawansowane mocniej angażują odbiorców. Ważne jest, aby w kolejnych wydaniach zachować stałą formę. Zmieniają się teksty i grafiki, ale układ pozostaje ten sam. Ważne jest również, aby w newsletterze zastosować stałą kolorystykę, rozkład działów, czy graficzny motyw przewodni. Odbiorcy szybko przywiązują się do formy newslettera. Dzięki stałej formie łatwiej i szybciej będą identyfikować newsletter z marką. Należy również rozważyć, co będzie najmocniej eksponowane w newsletterze. Ponad połowa internautów, zapisując się na newsletter, kieruje się znajomością marki, a ponad 40% zachęcają do tego interesujące tematy artykułów.

fot. dreamstime.com

Cel
Newslettery można podzielić na trzy podstawowe grupy. Pierwszą z nich stanowią newslettery produktowe, czyli takie, których głównym celem jest prezentacja produktów i usług firmy. W znacznym stopniu ich celem jest zwiększenie sprzedaży prezentowanych produktów i zakodowanie ich w świadomości odbiorcy. Dlatego często zamieszczane są w nich różnego rodzaju rabaty i promocje, z których skorzystać mogą subskrybenci newslettera. Jak pokazują badania, ponad połowa internautów decyduje się subskrybować newsletter właśnie ze względu na możliwość otrzymania rabatu lub informacji o nowościach produktowych.
Drugą grupę stanowią newslettery wizerunkowe. Ich zadaniem jest zbudowanie w odbiorcach pozytywnych skojarzeń z marką. Jest to forma bardziej rozbudowana, która stawia na treści. Prezentowane są w nim głównie działania firmy i jej wpływ na dany sektor rynkowy.
Trzecią grupę stanowią newslettery informacyjne. Budują one typowy storytelling wokół firmy. Do minimum ograniczona jest w nich funkcja promocyjna. Newslettery takie prezentują głównie treści związane z działalnością firmy, która, jako ekspert w danej dziedzinie, tłumaczy i prezentuje zjawiska zaistniałe w danym sektorze biznesowym.

Dbaj o treść
Niemal jedna piąta osób, które zrezygnowały z subskrypcji newslettera, podjęła taką decyzję, gdyż publikowane treści przestały ich interesować. Newsletter, podobnie jak prasa firmowa, musi odznaczać się wysoką jakością merytoryczną publikowanych treści. Jednocześnie musi być interesująca, możliwa do wykorzystania przez czytelników (np. forma poradników). Wśród najczęstszych powodów rezygnacji z odbierania newsletterów znalazła się także wysoka częstotliwość ich wysyłki (20,9%). Okazuje się, że zbyt częste, jak i zbyt rzadkie, dostarczanie newslettera zniechęca odbiorców. Optymalnym wydaje się być obecnie newsletter miesięczny.


Więcej na temat tworzenia newsletterów przeczytacie w Custom News:

Sprawdźcie także nasz magazyn PismoteQa:



Okazuje się, że storytelling w erze mediów cyfrowych sprowadza się głównie do mobilnych rozwiązań. Miejsca na treści, przynajmniej te rozumiane jako słowa, w nich mało. Ma być krótko i multimedialnie. I, co szczególnie ciekawe, personalnie.


Stowarzyszenie Global Editors Network we współpracy z „Gazetą Wyborczą” zorganizowało w minioną środę seminarium poświęcone opowiadaniu historii w erze nowych mediów. Hasło: „dziennikarstwo ery cyfrowej” brzmiało zachęcająco, więc postanowiłam sprawdzić na przykładzie tradycyjnych mediów, jak dziś prowadzić narrację, by dotrzeć do odbiorcy, wykorzystując przy okazji osiągnięcia techniki.

Odpowiedzi na to pytanie starali się dostarczyć w czasie seminarium uczestnicy pierwszego w Polsce hackathonu dziennikarskiego – przedstawiciele dwunastu brandów medialnych znad Wisły, m.in. Inforu, „Newsweeka”, Wirtualnej Polski, Muratora czy TVN-u. W czasie 5-minutowych wystąpień dziennikarze, graficy i programiści prezentowali autorskie projekty, nad którymi pracowali w czasie dwudniowych warsztatów, odbywających się w ramach Editors' Lab Hackdays. Jedne rozwiązania wydawały się dość oczywiste, inne – mimo prostoty pomysłu – naprawdę inspirowały. Uczestnicy hackathonu zaprezentowali m.in.:
  • narzędzie nazwane Twittpaper (drużyna „Newsweeka”), które miałoby służyć uporządkowaniu nieposortowanych tweetów w czytelny, kafelkowy format;
  • serwis pozwalający na personalizację treści na podstawie rzeczywistych zainteresowań odbiorcy mediów i dostarczenie mu informacji, których faktycznie potrzebuje (zespół Muratora);
  • narzędzie dające szansę nadania nowego kształtu opowiadaniu historii, dzięki umieszczaniu informacji w wizualnym kontekście i integracji ich z wcześniejszymi efektami pracy dziennikarza (redakcje TVN i TVN24).

Pomysłem, który zyskał największe uznanie jury (w składzie m.in. Sarah Miller, redaktorka social media na Europę, Bliski Wschód i Afrykę w „Wall Street Journal” oraz Bernard Pecquerie, dyrektor generalny Global Editor Networks) była koncepcja zaprezentowana przez drużynę Wirtualnej Polski. Jej autorzy zaproponowali stworzenie aplikacji pod nazwą Newsbeam, która służyłaby osadzaniu aktualnych wydarzeń w odpowiednim kontekście i włączaniu odbiorców – uczestników wydarzeń, w tworzenie newsów i informowanie innych o zdarzeniach, których są świadkami. Newsbeam, podobnie jak serwis Muratora, dawałby szansę wybierania tych informacji, które naprawdę interesują odbiorców (odpowiednie tagi i filtracja wiadomości). Zwycięska aplikacja zostanie zaprezentowana w czasie światowego hackathonu, który odbędzie się w maju w Barcelonie.


Wizualizacja aplikacji zaprojektowanej przez Wp.pl, która zwyciężyła w ramach pierwszego polskiego hackathonu dziennikarskiego, źródło: Tech.wp.pl



Przy okazji prezentacji nowych rozwiązań w dziedzinie cyfrowego storytellingu, głos zabierali zagraniczni goście, którzy pojawili się na seminarium w Warszawie. Najbardziej w pamięci zapadło mi wystąpienie szefa Global Editors Network, Bertranda Pecquerie, który wyliczył sześć trendów obowiązujących w internetowej narracji, które – jego zdaniem – wszyscy powinni znać. Zapamiętałam najbardziej trzy z nich:
  1. mediata – stapianie się danych i mediów, użyteczne wykorzystywanie danych;
  2. eksplozja wizualnych danych – infografika jako prehistoria, wizualizacja nie jako dodatek do tekstu, ale jako początek pracy nad materiałem;
  3. storyfications – tworzenie zawartości jako podstawa, produkowanie spersonalizowanych wiadomości.
Szczególnie w pamięci zapadł mi trzeci z wymienionych trendów, bo mówiąc o nim, Pecquerie zaznaczył, że tradycyjni dziennikarze nie wiedzą, iż odbiorcy oczekują spersonalizowanych informacji. Szef EGN zwrócił tym samym uwagę na jedną z podstawowych zasad dziennikarstwa firmowego. A właściwie na dwie, bo oprócz personalizacji wiadomości, wskazał na tworzenie zawartości jako na wartość kluczową. Nie można mediów tradycyjnych i firmowych mierzyć jedną miarą, ale refleksja dyrektora generalnego Global Editors Network daje poczucie, że media firmowe to nie „produkcja gazetek dla firm”, ale realizowanie jasno określonych celów – precyzyjnego docierania do określonej grupy osób z wartościowym przekazem, z treścią, która coś za sobą niesie, a nie jest jedynie jedną z części informacyjnego chaosu.  




AG