Treści, treści i jeszcze raz
treści – dobre. To one budują pozycję naszej firmy w sieci –
stwierdzili zgodnie prelegenci konferencji poświęconej blogom
firmowym.
Wtorkowemu ogłoszeniu firmowego bloga
roku towarzyszyło seminarium, podsumowujące pięcioletnią historię
i doświadczenia konkursu zapoczątkowanego przez Dominika
Kaznowskiego. Było ciekawie, dlatego chcemy podzielić się z
czytelnikami tym, co naszym zdaniem warto zapamiętać ze spotkania w
warszawskim Collegium Civitas.
Na początek trochę statystyki, którą
w czasie seminarium o blogach firmowych przybliżył Andrzej Grapich
z PBI. To, że warto blogować, nie podlega dyskusji, ale warto sobie
uświadomić przy tym, że blogi mają całkiem niezły zasięg –
co drugi Polak zagląda na jakiegoś bloga przynajmniej raz w
miesiącu. To stała liczba od kilku lat. Natomiast sześciokrotnie w
ostatnim czasie urosły mikroblogi. I tutaj nastąpiła zmiana –
Twitter przegonił dotychczasowego lidera, czyli rodzimego Pingera.
Grapich przedstawił też generalny wniosek z obserwacji stron
korporacyjnych – ruch na nich rośnie w czasach, gdy firmy stosują
kampanie ATL oraz gdy budują swój kontent. Zależność jest
prosta: im więcej tekstów na stronie, tym większy ruch.
Ten ostatni argument o potrzebie
budowania dobrych treści podkreślali pozostali prelegenci
wtorkowego spotkania. To chyba już coraz silniejszy trend, że firmy
zaczynają zdawać sobie sprawę, iż sztuczne pozycjonowanie w
Google to za mało. A nawet zaczynają tę logikę działań na
skróty odrzucać. Zresztą coraz więcej użytkowników internetu
zaczyna rozumieć, że wyszukiwarka Google to już nie narzędzie do
wyszukiwania, ale miejsce bitwy firm pozycjonerskich.
Andrzej Grapich z PBI podczas wystąpienia
Przedstawiciele różnych firm (Orange,
Netia, BZWBK, Dom Maklerski BOŚ), którzy zaprezentowali się w
czasie seminarium, przekonywali, że sumiennie budowany firmowy blog
przydaje się podczas sytuacji kryzysowych. Dzięki niemu możemy
komunikować stanowisko firmy na bieżąco, a dzięki wcześniej
zgromadzonej liczbie stałych czytelników i komentatorów okazuje
się, że w sieci zyskujemy naszych obrońców. Poza tym cała złość
klientów zbiera się w jednym miejscu, a nie rozlewa po innych
witrynach. Blog daje nam szansę dotarcia do liderów opinii – to,
czego nie zapewni nam wrzucanie postów na Facebooka. Okazja do
rozmawiania o sytuacjach kryzysowych była tym większa, że jednym z
prelegentów był w czasie seminarium Karol Wieczorek z Netii, która
właśnie w takiej sytuacji się znalazła. Ale jak wspominał
Wieczorek, ich blog firmowy do pokonywania kryzysu przydał się już
w 2009 roku, zdając wtedy egzamin.
Ciekawym trendem w firmowym blogowaniu
jest coraz aktywniejsze włączanie do jego tworzenia czytelników,
klientów. Na przykładzie swojego bloga opowiadała o tym Katarzyna
Sadowska, menadżer ds. społeczności internetowych BZ WBK. Na blogu
tej firmy piszą także właśnie czytelnicy, a ogólna liczba
autorów przekroczyła już 70 osób.
Dominikowi Kaznowskiemu, który jest
twórcą całego zamieszania z wybieraniem najlepszych blogów
firmowych, należy się podziękowanie za zorganizowanie konferencji
na ten temat. Była to dobra okazja do wymiany doświadczeń w
blogowaniu. A na koniec coś, co bardzo nam się spodobało – jako
podsumowanie potrzeby szczerości na blogu i nie robienia z niego
zrzutu komunikatów prasowych. Jak powiedział we wtorek Michał
Wojciechowski, kierującym blogami BOŚ Banku: „Chcesz pisać
prawdę? Elegancję zostaw krawcowi”.