Zapraszamy do czytania

Co zrobić, by zachęcić pracowników do pisania w firmowym piśmie? Postaramy się pomóc i opiszemy czynniki, które mają wpływ na to, że pracownicy chętniej będą się pojawiać na łamach jako autorzy.


Na początek warto zadbać o świadomość pracowników. I pokazywać im co mogą zyskać dzięki pojawianiu się w magazynie. Nie kryjmy tego, że publikowanie w firmowym piśmie to promocja własnej osoby i pokazywanie, że jest się osobą aktywną i zaangażowaną. Musimy także pokazać, że pisanie ma sens. I dzięki niemu można dzielić się ważnymi informacjami, dawać znać co dzieje się w naszym dziale. Bardzo ważne, by nie zmuszać do pisania. Nakłaniajmy, ale nie za wszelką cenę. Starajmy się, aby to było raczej przyjemnością, a nie dodatkowym obowiązkiem. Jeżeli będzie to jeszcze przykry obowiązek, to zniechęcimy całkowicie pracownika - więcej nic nie napisze i będzie jeszcze zniechęcał innych. Dlatego bardzo ważne, by pracownik czuł naszą pomoc. Jeżeli ktoś ma problemy z pisaniem, a ma wiedzę, może napiszecie to razem. Pracownik będzie autorem, ale będzie miał pomoc redakcyjną. Można także przygotować pracownikowi narzędzia pomocnicze takie jak scenariusze tekstu. Pytania, na które powinien odpowiedzieć.
 
Ważne, by pracownicy czuli, że w każdym momencie mogą liczyć na pomoc redakcji lub osób odpowiedzialnych za magazyn. Kluczową kwestią jest także ostateczna autoryzacja. Jeżeli poprawiamy tekst pracownika, nanosimy zmiany, to róbmy to w uzgodnieniu z nim. I bardzo ważne, by zawsze on zatwierdzał ostateczną wersję. W końcu to jego tekst i on będzie pod nim podpisany. Słuchajmy także pracujących w firmie i zostawiajmy im swobodę. Mają oni często nieszablonowe pomysły na formy materiału, a dzięki temu gazeta firmowa może tylko zyskać.

(MJ)
fot.dreamstime.com

W najnowszym wydaniu publikujemy listę przebojów marketingu. Czyli zestawienie najpopularniejszych narzędzi komunikacji wykorzystywanych przez działy marketingu w firmach w naszym kraju.

Wyniki badania o marketingu w polskich firmach przeprowadzone przez Mind Progress i IBC pozwoliły stworzyć nam Listę Przebojów Marketingu. Prezentujemy w Custom News pierwszą dziesiątkę narzędzi stosowanych przez polskie firmy. Do poszczególnych miejsc na liście powstały krótkie komentarze, do lektury których zachęcamy.
Oprócz tego w Custom News sprawdzamy, jakie rady dobrego „pisma dla pracowników” ma Paweł Antończyk, który kieruje magazynem Echo wydawanym przez GDF SUEZ Energia Polska S.A.




Zastanawiamy się także nad tym, w jaki sposób prezentować pracownikom trudne tematy. Odnosimy się przy tym temacie do jednego konkretnego przykładu, który ostatnio zastosowała publiczna firma MPK Łódź.
Oprócz tego, jak w każdym numerze, zamieszczamy przegląd przydatnych newsów.
Zachęcamy do lektury. Custom News można przeczytać pod adresem:

Warto także zaprenumerować newsletter o komunikacji, by otrzymywać każdy numer na swoją skrzynkę mail. W tym celu wystarczy wpisać swój adres na tej stronie: http://www.mediateqa.pl/index.php
(MJ)

Opowieści o naszych firmach/markach świetnie możemy realizować w firmowych magazynach. Pozwalają one zaprezentować szeroko wszystko co robimy i oferujemy. Jak jednak robić to skutecznie? Zawsze trzeba pamiętać o tych 6 przymiotnikach.



Podajemy 6 zasad, na których powinniśmy budować nasze firmowe magazyny. A jeżeli magazyn już jest, sprawdźmy czy możemy te 6 przymiotników odnieść do niego.
 
fot.dreamstime.com
 
 

Magazyn firmowy musi być:

Praktyczny

Czyli pomagać czytelnikowi i przedstawiać praktyczne wskazówki dotyczące świata, jaki wiąże się z naszą firmą.

Inspirujący

Magazyn zachęca do nieszablonowego działania, zachęca do kreatywnego działania. Pomaga wykorzystywać nasze produkty czytelnikom w nowy, nie znany dotychczas, sposób.

Pożyteczny

Tylko wtedy zostanie z czytelnikiem na dłużej. Czytelnicy przechowują i podają dalej informacje, które są wg nich przydatne.

Interesujący
Czyli nie na jeden temat, ale zróżnicowany i prezentujący teksty, które zachęcają czytelnika do sięgnięcia po niego. Tylko wtedy będzie on mógł przeczytać teksty o naszej firmie.

Prawdziwy
Nie podajemy w nim reklamowych zapewnień, ale budujemy trwałą relację poprzez wiarygodność. Niedopuszczalne jest publikowanie naciąganych lub nieprawdziwych informacji.

Wartościowy
Teksty muszą stać na dobrym poziomie, warto zapraszać do współpracy twórcze osoby. Oprócz treści pamiętajmy, że także forma jest ważna.
 
(MJ)
 

 

 

Ukazało się nowe wakacyjne wydanie PismoteQi. Znajdziecie w nim wiele interesujących materiałów, w tym między innymi rozważania o etyce w marketingu treści, a także specjalny wakacyjny komiks o magazynach firmowych.


 

PismoteQa to bezpłatny kwartalnik, wydawany przez MediateQę, o firmowych mediach w wielu aspektach. W nowym numerze polecamy temat wiodący, którym jest etyka w działaniach content marketingowych i mediach firmowych. Jest ona nieodłącznym elementem tworzenia treści i ich rozpowszechniania. Dlatego tak ważne jest przestrzeganie określonych standardów, a gdy nikt jasno ich nie wytyczył – robienie tego na własną rękę. Wtedy uzyskujemy Wiarygodność – przepustkę do rąk odbiorców przekazów CM i prasy firmowej. Zachęcamy do sprawdzenia, na jakich zasadach etyka opiera się w content marketingu, a na jakich w mediach firmowych.

Piszemy o skutecznej dystrybucji magazynów firmowych. Warto zwrócić szczególną uwagę na ten ostatni aspekt procesu wydawniczego w mediach firmowych. By wytężona praca i wysiłek poświęcony na pisaniu, redagowaniu i projektowaniu magazynu nie szedł na marne. A nie stanie się tak tylko wtedy, gdy pismo trafi do czytelnika. Temu tematowi przyglądamy się w tekście: „Z rąk do rąk”.

http://www.mediateqa.pl/mediateqa/pismoteqa/PismoteQa4/index.html
 
W magazynie na warsztat wzięliśmy także role dziennikarzy firmowych w pismach wewnętrznych i zewnętrznych. Podpowiadamy także, jak unikać sytuacji kryzysowych w firmowych pismach. Oprócz tego oczywiście stałe rubryki, w tym wakacyjny komiks, który opowiada o magazynie firmowym na wakacjach.

 

PismoteQę można przeczytać pod adresem


lub otrzymać wydanie papierowe. Wystarczy napisać swoje dane – gdzie i do kogo mamy dostarczyć magazyn. Zgłoszenie należy wysłać na adres: biuro@mediateqa.pl. Magazyn wysyłamy oczywiście bezpłatnie.

Zachęcamy do lektury i zamawiania magazynu.
(MJ)

Co łączy Facebooka, Photoblog i Ask.fm z włanczaniem, większą i mniejszą połową oraz ubieraniem butów? Odpowiedź przynosi raport Instytutu Monitorowania Mediów. IMM w ramach Kompasu Social Media sprawdził, jakie błędy językowe Polacy najczęściej popełniają w sieci.


Instytut Monitorowanie Mediów razem z fanpage'm „Poprawna Polszczyzna” poprosili internautów o wskazanie błędów, z jakimi można się spotkać w sieci najczęściej. Na apel odpowiedziało kilkaset osób, zebrano ponad 600 komentarzy na ten temat. IMM ułożył wskazane przez internautów propozycje językowych wpadek w ranking największych gaf. Co się okazało?

Od początku roku do połowy maja w sieci i mediach społecznościowych pojawiło się ponad 125 tys. artykułów, komentarzy i wpisów, w których wystąpiła przynajmniej jedna ze wskazanych przez internautów językowych gaf. W czołówce serwisów social media z największą liczbą wpadek językowych znalazły się Facebook, Photoblog.pl i Ask.fm. Skąd w portalach skierowanych głównie do ludzi młodych taka kumulacja błędów? IMM zauważa, że nauczycielskie oko nie sięga w te zakamarki internetu, a rówieśnicy raczej nie zadają sobie trudu, żeby poprawiać kolegów czy koleżanki (groźba padnięcia ofiarą hejtu?).
Z analizy przeprowadzonej przez Instytut Monitorowania Mediów wyłonił się ranking najczęściej popełnianych błędów. Okazało się, że najczęściej powtarzane uchybienie językowe pojawiło się ponad 30 tys. razy w setkach wpisów internetowych. Zaczną część wpadek, na które zwrócili uwagę użytkownicy sieci, stanowiły pleonazmy, czyli wyrażenia składające się z wyrażeń o tym samym znaczeniu. Mirosław Bańko, profesor UW i ekspert Poradni Językowej PWN, zwrócił przy tej okazji uwagę, że bez powtarzania treści komunikacja byłaby niemożliwa. „Nie wszystkie powtórki są jednakowo naganne: niektóre biorą się z nieuwagi, inne wynikają z budowy zdania” – stwierdził Bańko. Po jakie pleonazmy sięgamy najczęściej? Oto zestawienie IMM:

Źródło: Instytut.com.pl

Pleonazmy uplasowały się na pierwszym miejscu językowych wpadek Polaków. Jakie błędy zajęły kolejne miejsca? Z danych zgromadzonych przez Instytut Monitorowania Mediów wynika, że:

Źródło: Instytut.com.pl


Prof. UW Mirosław Bańko, który skomentował dla IMM wyniki analizy internetowych błędów Polaków, zwrócił uwagę na wpływ, jakie rozwijająca się sieć wywarła na język polski. Jak zauważył Bańko, dzięki internetowi gwałtownie wzrosła liczba osób, które w sieci stają się samodzielnymi autorami. „Dawniej autor miał do pomocy wydawcę i gdy jego polszczyzna budziła zastrzeżenia, czytelnicy dowiadywali się o tym. Dziś jest inaczej i błędy są utrwalane i powielane” – podkreślił językoznawca. Jednak dodał, że rozwój nowych mediów wywiera też pozytywny wpływ na nasz ojczysty język. „Internauci zaczynają być świadomi reguł języka i nawet jeśli piszą niedbale, to wiedzą, że naruszają normę. To może być bodziec, aby ją sobie przyswoili” – podsumował optymistycznie ekspert Poradni Językowej PWN.




AG




Podczas konferencji Marketing Progress, która odbyła się w połowie czerwca, zaprezentowano wyniki badań działów marketingu polskich firm. Są interesujące i zarazem zastanawiające.


Badanie zostało przeprowadzone przez Mind Progress i IBC, wzięło w nim udział 200 firm (zarówno z sektora MŚP,  jak i większych organizacji). Zapoczątkowana analiza ma być prowadzona falowo, tak że w kolejnej odsłonie będziemy mogli nie tylko poznać wyniki, ale sprawdzić też, jak zmieniają się trendy. Jednak na razie wróćmy do danych, które zaprezentowano we Wrocławiu i do tego, co one oznaczają.

Badanie pokazało, że dla 66% firm „marka” a „nazwa firmy” znaczą to samo. Oczywiście im większa organizacja, to wiele marek, a inna nazwa. Natomiast niecałe 10% firm ma jedną markę, ale nie jest ona jej nazwą. Ciekawe wydaje się pytanie o misję firmy. Przez badaczy była ona rozumiana jako „specyficzna rola dla otoczenia”. Blisko 75% organizacji deklaruje, że misję posiada. Współczynnik ten rośnie, jeżeli rozpatrujemy tylko większe firmy i wynosi 91%, zaś spada, gdy patrzymy tylko na małe przedsiębiorstwa – do posiadania misji przyznaje się wśród nich co druga firma. Podobnie sprawa ma się z pytaniem o wizję – jej posiadanie deklaruje 75% organizacji. Jednak odpowiedzi na kolejne pytanie mogą być nieco zaskakujące. Do posiadania grupy docelowej przyznaje się 53% organizacji, a brak określenia takiej grupy deklaruje aż 41% firm. Do posiadania planów marketingowych przyznaje się natomiast 70% organizacji. Czy czytającym ten wpis również zapaliła się teraz lampka i zaczęli zastanawiać się nad faktem, że więcej firm deklaruje plan marketingowy niż posiadanie grupy docelowej?

Kolejne ustalenia Mind Progress i IBC są równie ciekawe. Pytanie fundamentalne: o posiadanie przez firmy strategii marketingowej. Odpowiedzi padły następujące:  34,5% – TAK, w formie spisanej; 22% – TAK, ale w niespisanej formie,  34,5% – NIE; pozostali – NIE WIEM. Jak można się domyślić, spisana strategia jest domeną dużych firm. Organizacje, które posiadają strategię, pytano, jaki jej rodzaj stosują. Na pierwszym miejscu, właściwe ex-aequo, są strategia rozwoju produktu (40%) i strategia rozwoju rynku (39%). Na dalszych pozycjach uplasowały się strategia penetracji rynku i strategia dywersyfikacji działalności. Jeżeli chodzi natomiast o samo opracowywanie strategii, to są one przygotowywane przez  firmy i ich działy marketingu (36%), przez właścicieli lub osobę zarządzającą (21%) lub w sposób mieszany – przez pracowników i firmę z zewnątrz (17%). Opracowanie strategii samodzielnie przez agencję marketingową lub reklamową zleca tylko 13% przedsiębiorstw, a przez firmę doradczą – 7%.

Analizując wyniki badania zaprezentowanego w czasie tegorocznego Marketing Progressu, warto także przyjrzeć się, jak firmy określają procentowo stopień realizacji przyjętych strategii. Deklarację, że opracowane założenia udaje się realizować w całości, składa 14% firm.  Do realizacji strategii w przedziale od 80 do 100% przyznaje się 34% organizacji, a w zakresie od 80 do 50% – co trzecie przedsiębiorstwo (najczęściej wskazywana odpowiedź). Co do reszty, realizację połowy założeń przyjętych w strategii potwierdza 10% ankietowanych firm, a mniej niż połowę deklaruje tylko 3% z badanych organizacji.

Ciekawe wydaje się również spojrzenie na zalety, jakie firmy dostrzegają w realizacji strategii. Dla ponad połowy z nich strategia to sposób na spójny wizerunek i mocną markę, natomiast dla 43% organizacji strategia oznacza sposób rozliczania pracowników marketingu z ich działalności i pracy. Jednak, co warte odnotowania, 42% firm widzi w strategii sposób na oszczędności, bo – jak słusznie zauważają – zaplanowane działania marketingowe są tańsze niż rozwiązania wprowadzone „ad hoc”.

Analiza Mind Progress i IBC wykazała, że dla firm ciągle bardzo ważne w realizacji strategii marketingowych są media firmowe, w tym przede wszystkim gazety i newslettery. Oczywiście numerem jeden w komunikacji marketingowej jest strona internatowa. Jednak wiele promowanych obecnie w sieci działań, jak pokazują wyniki zaprezentowanego we Wrocławiu badania, nie zyskuje jeszcze uznania firm. Szczegóły na załączonej poniżej grafice.



Źródło: MJ (własne)




MJ

HR i komunikacja – dwa bratanki? Tak, już raz udowadnialiśmy to na łamach „Custom News”. W czerwcowym wydaniu publikujemy kolejny dowód i wyjaśniamy, co ma wspólnego exit interview z komunikacją wewnętrzną.


Wątek exit interview pojawia się w newsletterze poświęconym prasie firmowej nie bez powodu. Wywiad z odchodzącym pracownikiem to bowiem narzędzie, które pozwala zweryfikować efektywność poszcze­gólnych działów w firmie. Jeżeli odejście pracownika wiąże się z działem komunikacji, warto dowiedzieć się, co go do tego skłoni­ło. Jeśli to mniejsza firma, można spotkać się z pracownikiem osobiście. Jeśli większa, bar­dziej rozbudowana, dobrym rozwiązaniem są ankiety – drukowane bądź online. W ankiecie pracodawcy skupiają się przede wszystkim na badaniu satysfakcji i zaangażowania osób rezygnujących z pracy. Wskazówki odchodzącego pracownika mogą być dla firmy cenne i stanowić drogowskaz do ewen­tualnych zmian. Czy komunikacja wewnętrzna była elementem, który cenił/ceniła pan/pani w naszej firmie? Czy w nowej firmie będzie pan/pani szukać elementów bliskich naszemu systemowi komunikacji? Jakie zasady obowiązujące w dziale są pana/pani zdaniem najmniej efektywne i przeszkadzają w pracy? – to tylko niektóre z pytań, które mogą paść w czasie exit interview związanego z działem komunikacji.





Na kolejnych stronach czerwcowego „CN” dalej stawiamy pytania. Czym jest? Co ma wspólnego z content marketingiem? Co z tego wyniknie? Czy to nowe zjawisko, czy stary produkt w odświeżonym opakowaniu? Wszystkie te dylematy dotyczą reklamy natywnej. Staramy się je rozwiać w newsletterze. Piszemy: „Reklama natywna bądź po prostu „lokowanie produktu w sieci”, albo teksty sponsorowane, będą się mu­siały zmierzyć z typowymi problemami dla nowych rozwiązań. Początkowo budzą zainteresowanie – zarówno reklamodawców, jak i odbiorców. Jednak z czasem, ze względu na coraz większą ilość takich działań, odbiorcy się do nich przyzwyczajają, a następnie – zrażają. Wszak co za dużo, to nie zdrowo”.

Z racji tego, że nachodzą wakacje, prezentujemy też kilka lektur, które warto zabrać ze sobą na urlop. To propozycje nie zawsze bezpośrednio związane z branżą komunikacyjną, a mimo to niosące za sobą porcję przydatnej w pracy wiedzy i będące jednocześnie dobrą formą rozrywki. Sprawdźcie, co Wam polecamy. Przy okazji, by trzymać rękę na branżowym pulsie, zerknijcie na przegląd wydarzeń z ostatnich tygodni, na tradycyjnej stronie z newsami.


Nie zapomnijcie zabrać „CN” na urlop!

Przyjemnej lektury :)



AG