Zapraszamy do czytania

Zdjęcia to podstawa prasy. Także tej firmowej. Jednak często jakość publikowanych tam zdjęć jest daleka od ideału. A często jest problem w ogóle z publikacją zdjęcia.



Zdjęcia są ważnym elementem prasy, magazynów. Dzięki nim po pierwsze możemy opowiadać nie tylko słowem, ale i obrazem. Bo zdjęcie samo w sobie już jest informacją. Po za tym dzięki zdjęciom magazyny są po prostu ładniejsze i bardziej dostępne dla czytelnika. Fotografie dynamizują nam kolejne strony. Są także integralną częścią tekstów, bądź pełnią samodzielną rolę pokazującą temat, wydarzenie lub zjawisko. Jednak często w firmowych pismach mamy ze zdjęciami problemy. Jakie? Postaramy się je uporządkować na podstawie doświadczeń MediateQi przy tworzeniu  i doradzaniu przy wielu pismach firmowych.
 
 
fot.dreamstime.com
1. Brak zdjęcia
Często z różnych wydarzeń w firmie nie mamy zdjęcia. Ktoś zapomniał lub wydarzenie nie miało wielkiej wagi, osoby odpowiedzialnej za foto do firmowego pisma nie było na miejscu.

2. Zdjęcie złej jakości
Jeżeli było tak jak w przypadku opisanym powyżej, często staramy się zdobyć jakieś zdjęcie od osób, które były na miejscu. Dziś, gdy praktycznie każdy w kieszeni nosi smartfona, robimy bardzo dużą ilość zdjęć z miejsc, w których byliśmy. Jednak nawet jeżeli takie zdjęcie uda się nam zdobyć, to jest ono źle zrobione pod względem kadru (np. widać plecy wręczających odznaczenia) lub słabe technicznie (poruszone) lub słabej rozdzielczości (nie nadaje się do druku).

3. Źle dobrane zdjęcia
Gdy nie mamy zdjęcia do jakiegoś tematu, często widać jak redakcja próbowała się ratować. I by nie zostawić strony tylko z tekstem, próbowała coś podebrać. Dla przykładu, gdy piszemy o konkursie BHP, to przecież zawsze można podebrać z banków zdjęć jakieś foto nawiązujące do bezpiecznej pracy. Jednak takie zdjęcie nie pasuje, jeżeli w tekście mamy o przebiegu konkursu, wręczaniu nagród.

4. Słaba praca nad zdjęciem
Jeżeli nawet mamy zdjęcie, to często przez błędy popełnione przy fotoedycji lub jej brak, ukazują się zdjęcia za ciemne lub za jasne. Prześwietlone lub źle nasycone kolorami. Są także zdjęcia, gdzie widać zbyt dużą ingerencję Photoshopa i przez to zdjęcie wygląda nienaturalnie.
 
5. Zły układ zdjęć
Zamiast jednego dużego konkretnego zdjęcia do małego tematu, publikowanych jest kilka, ale malutkich, z których i tak nic nie wynika, ani za bardzo nic na nich nie widać. Kolejny błąd to brak hierarchii przy publikacji kilku fotografii i publikacja kilkunastu  zdjęć tej samej wielkości.

 
Zdiagnozowaliśmy dziś największe problemy, jakie pojawiają się w firmowych mediach. W przyszłym tygodniu na blogu poszukamy recepty na te problemy.

(MJ)

Polecamy się nowym numerem newslettera o mediach firmowych. Co znajduje się w tym wydaniu?

 

W najbliższą niedziele będziemy obchodzić nieoficjalne święto „Dzień bloga”. Dlatego też firmowemu blogowaniu poświęciliśmy temat przewodni nowego wydania Custom News. Piszemy o 10 aspektach firmowych blogów. Zebraliśmy w jednym miejscu najważniejsze zasady i porady dotyczące prowadzenia bloga przez firmę. Oprócz tych wskazówek, patrzymy na firmowy blog także jako środek, który przydać się może w przypadku wystąpienia sytuacji kryzysowej.

 
 
 
 
 
http://www.mediateqa.pl/mediateqa_newsletter.php
 
 
 
W nowym Custom News patrzymy także na różnice, jakie są pomiędzy dziennikarstwem firmowym a content marketingiem. Przez część osób są one używane zamiennie a przecież są między nimi różnice. Staramy się pokazać i uporządkować trochę pojęcia jakie ostatnio funkcjonują w branży.
Piszemy także o ciekawej konferencji, która we wrześniu odbędzie się w Łodzi, a poświęcona będzie właśnie Content Marketingowi. Wśród prelegentów między innymi: Jill Wilfert (Lego), Belén Santa-Olalla (Transmedia Storyteller), Sophie Rayers (Brightcove), Doroty Gacke (TVP), Joe Pulizzi (Content Marketing Institute) oraz Floriana Heister (BEO). 
Oprócz tych tekstów, stały punkt programu w newsletterze czyli przegląd wydarzeń. Zwracamy szczególną uwagę na informacje o tym jak cytować w firmowej komunikacji wpisy z Twittera.
Zapraszamy do lektury nowego wydania Custom News.
 
 
(MJ)
 
 

Jeżeli namawiamy pracowników do pisania, to możemy spotkać się też z sytuacją, w której niektórzy wezmą to zbyt dosłownie. I zaczną zasypywać nas swoimi tekstami, wierszami. I nie zawsze będą one najwyższej jakości. Co wtedy robić?

 
Tak naprawdę nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. A z sytuacją musimy sobie poradzić. Bo po pierwsze taka osoba, gdy już wyśle nam materiał, przeważnie przechodzi do działania. Czyli dzwoni, pisze. Czy dotarł? Czy się nam podoba? Kiedy się ukaże? I czy pamiętamy, że sami zachęcaliśmy do pisania i wysyłania materiałów. Gdy ją brutalnie spławimy, to mamy już w firmie wroga firmowego pisma. Z drugiej strony ile można wydrukować fraszek jednej osoby? Co zrobić z tekstami, które nie pasują nam kompletnie do magazynu? Jednak jeżeli przyjęliśmy, że naprawdę robimy nie tylko pismo dla pracowników, ale pismo pracowników firmy XYZ, to musimy sprawę spróbować rozwiązać inaczej. Na pewno nie powinniśmy unikać kontaktu z autorem i go zbywać. Przeważnie to się nie sprawdza i wcale nie powoduje, że przestaje pisać swoje materiały.
 
 
fot.dreamstime.com
 
 
Możemy spróbować zaproponować wykorzystanie fragmentu materiału, jeżeli mamy pomysł na jego zagospodarowanie. Warto byśmy z autorem rozmawiali i delikatnie przekazywali sugestie. A jeżeli przesłany materiał zupełnie nie pasuje nam do magazynu (choć to kwestia wyobraźni i zawsze coś wymyślimy), to zaproponujmy inne pojawienie się osoby w magazynie. Być może sonda lub inna prosta formuła, która pozwala zaprezentować pracownika. Na pewno musimy wykazać się dużą dozą dyplomacji. Warto także pamiętać jeszcze o jednej kwestii. Jeżeli nawet materiał nie zawsze jest do końca dobry, jeżeli nie drukowaliśmy do tej pory wierszy, to może warto to zmienić. Pisma dla pracowników, jeżeli mają słabsze materiały, ale autorskie, mają większą wartość niż wychuchane materiały przygotowane przez redakcję lub agencję. I warto o tym pamiętać w takich sytuacjach.
(MJ)

Czy produkując firmowe wydawnictwa pamiętamy o tym, do kogo piszemy? Podpowiadamy, na co zwracać uwagę, by nasze treści były czytane.


Jest pewna anegdota oparta na prawdziwej historii, często powtarzana na kursach dziennikarstwa i komunikacji. Gdy Grzegorz Lindenberg na początku lat 90. tworzył „Super Express”, zatrudnił w redakcji kilku przykładowych czytelników. Ich zadaniem było czytanie tekstów i sprawdzanie, czy są przystępnie napisane, interesujące, zrozumiałe. I chodź zabieg Lindenberga jest dziś niejednokrotnie wyśmiewany, to mieliśmy w początkach „SE” do czynienia z idealnym sprawdzaniem dopasowania komunikatu do jego odbiorców.
Pilnowanie jakości i zrozumiałości przekazu to jedno z najtrudniejszych zadań, z jakim musimy się mierzyć w firmowych wydawnictwach. Oprócz tego musimy mieć na uwadze zmiany, jakie towarzyszą obecnie odbiorcom w przyswajaniu treści. Żyjemy w szybkich czasach kultury obrazkowej i musimy bardzo się starać, by nasz komunikat był zauważony przez odbiorcę – codziennie atakowanego informacjami zewsząd.




fot.dreamstime.com

Pracownik czytelnikiem 

W magazynach i wydawnictwach, które adresujemy do pracowników musimy brać pod uwagę strukturę zatrudnienia w naszej firmie i odpowiedzieć sobie przy tej okazji na kilka pytań. Czy większość załogi to pracownicy fizyczni, czy biurowi? W jakiej formie dostarczamy im magazyn: papierowej, czy elektronicznej? Musimy od początku przykładać dużą wagę do tego, by nasze materiały były przystępne. Ale, z drugiej strony, wcale nie musimy unikać używania branżowego slangu. Jeżeli nasi pracownicy znają konkretne określenia i obcują z nimi w codziennej pracy, bez problemu odnajdą się w materiałach dotyczących np. szczegółów technicznych. Pamiętajmy jednak, że być może nie wszyscy operują tymi terminami, dlatego musimy starać się znaleźć złoty środek. Tak, by nasze artykuły rozumieli wszyscy czytelnicy.
Dobrym systemem jest podzielenie materiału i wypunktowanie najważniejszych kwestii na aplach, w przystępny sposób. Z informacją ogólną trafimy wtedy szeroko, a zainteresowani pogłębią ją w głównym, dłuższym materiale. Niezależnie od tego, do kogo piszemy, starajmy się redagować nasze pismo tak, by nie zawierało zbyt złożonych i rozbudowanych zdań. Piszmy krótko – to ułatwia i przyspiesza czytanie.
Nie zapominajmy także o kwestii płci. Ona odnosi się nie tylko do samego stylu tekstów, ale także kompozycji całego wydawnictwa. Jeżeli pracuje u nas więcej pań, to pismo powinno być lżejsze graficznie, panowie natomiast lubią cięższe tytuły i mocniejsze kolory.

O tym jak pisać do klientów można przeczytać w jednym z wydań newslettera CUSTOM NEWS. Kliknij i czytaj

Co zrobić, by zachęcić pracowników do pisania w firmowym piśmie? Postaramy się pomóc i opiszemy czynniki, które mają wpływ na to, że pracownicy chętniej będą się pojawiać na łamach jako autorzy.


Na początek warto zadbać o świadomość pracowników. I pokazywać im co mogą zyskać dzięki pojawianiu się w magazynie. Nie kryjmy tego, że publikowanie w firmowym piśmie to promocja własnej osoby i pokazywanie, że jest się osobą aktywną i zaangażowaną. Musimy także pokazać, że pisanie ma sens. I dzięki niemu można dzielić się ważnymi informacjami, dawać znać co dzieje się w naszym dziale. Bardzo ważne, by nie zmuszać do pisania. Nakłaniajmy, ale nie za wszelką cenę. Starajmy się, aby to było raczej przyjemnością, a nie dodatkowym obowiązkiem. Jeżeli będzie to jeszcze przykry obowiązek, to zniechęcimy całkowicie pracownika - więcej nic nie napisze i będzie jeszcze zniechęcał innych. Dlatego bardzo ważne, by pracownik czuł naszą pomoc. Jeżeli ktoś ma problemy z pisaniem, a ma wiedzę, może napiszecie to razem. Pracownik będzie autorem, ale będzie miał pomoc redakcyjną. Można także przygotować pracownikowi narzędzia pomocnicze takie jak scenariusze tekstu. Pytania, na które powinien odpowiedzieć.
 
Ważne, by pracownicy czuli, że w każdym momencie mogą liczyć na pomoc redakcji lub osób odpowiedzialnych za magazyn. Kluczową kwestią jest także ostateczna autoryzacja. Jeżeli poprawiamy tekst pracownika, nanosimy zmiany, to róbmy to w uzgodnieniu z nim. I bardzo ważne, by zawsze on zatwierdzał ostateczną wersję. W końcu to jego tekst i on będzie pod nim podpisany. Słuchajmy także pracujących w firmie i zostawiajmy im swobodę. Mają oni często nieszablonowe pomysły na formy materiału, a dzięki temu gazeta firmowa może tylko zyskać.

(MJ)
fot.dreamstime.com

W najnowszym wydaniu publikujemy listę przebojów marketingu. Czyli zestawienie najpopularniejszych narzędzi komunikacji wykorzystywanych przez działy marketingu w firmach w naszym kraju.

Wyniki badania o marketingu w polskich firmach przeprowadzone przez Mind Progress i IBC pozwoliły stworzyć nam Listę Przebojów Marketingu. Prezentujemy w Custom News pierwszą dziesiątkę narzędzi stosowanych przez polskie firmy. Do poszczególnych miejsc na liście powstały krótkie komentarze, do lektury których zachęcamy.
Oprócz tego w Custom News sprawdzamy, jakie rady dobrego „pisma dla pracowników” ma Paweł Antończyk, który kieruje magazynem Echo wydawanym przez GDF SUEZ Energia Polska S.A.




Zastanawiamy się także nad tym, w jaki sposób prezentować pracownikom trudne tematy. Odnosimy się przy tym temacie do jednego konkretnego przykładu, który ostatnio zastosowała publiczna firma MPK Łódź.
Oprócz tego, jak w każdym numerze, zamieszczamy przegląd przydatnych newsów.
Zachęcamy do lektury. Custom News można przeczytać pod adresem:

Warto także zaprenumerować newsletter o komunikacji, by otrzymywać każdy numer na swoją skrzynkę mail. W tym celu wystarczy wpisać swój adres na tej stronie: http://www.mediateqa.pl/index.php
(MJ)

Opowieści o naszych firmach/markach świetnie możemy realizować w firmowych magazynach. Pozwalają one zaprezentować szeroko wszystko co robimy i oferujemy. Jak jednak robić to skutecznie? Zawsze trzeba pamiętać o tych 6 przymiotnikach.



Podajemy 6 zasad, na których powinniśmy budować nasze firmowe magazyny. A jeżeli magazyn już jest, sprawdźmy czy możemy te 6 przymiotników odnieść do niego.
 
fot.dreamstime.com
 
 

Magazyn firmowy musi być:

Praktyczny

Czyli pomagać czytelnikowi i przedstawiać praktyczne wskazówki dotyczące świata, jaki wiąże się z naszą firmą.

Inspirujący

Magazyn zachęca do nieszablonowego działania, zachęca do kreatywnego działania. Pomaga wykorzystywać nasze produkty czytelnikom w nowy, nie znany dotychczas, sposób.

Pożyteczny

Tylko wtedy zostanie z czytelnikiem na dłużej. Czytelnicy przechowują i podają dalej informacje, które są wg nich przydatne.

Interesujący
Czyli nie na jeden temat, ale zróżnicowany i prezentujący teksty, które zachęcają czytelnika do sięgnięcia po niego. Tylko wtedy będzie on mógł przeczytać teksty o naszej firmie.

Prawdziwy
Nie podajemy w nim reklamowych zapewnień, ale budujemy trwałą relację poprzez wiarygodność. Niedopuszczalne jest publikowanie naciąganych lub nieprawdziwych informacji.

Wartościowy
Teksty muszą stać na dobrym poziomie, warto zapraszać do współpracy twórcze osoby. Oprócz treści pamiętajmy, że także forma jest ważna.
 
(MJ)