Zapraszamy do czytania

Zacierają się granice między tradycyjnym dziennikarstwem a tym, co do niedawna nazywaliśmy custom publishingiem.

Choć w Polsce to sformułowanie nie pojawia się jeszcze zbyt często, to za granicą jest ono desygnatem autonomicznej odmiany dziennikarstwa. Mowa o dziennikarstwie firmowym, zwanym za granicą także corporation journalism. Czym się różni dziennikarstwo firmowe od zwyczajnego? W zasadzie niczym. Do lamusa odłożyć należy poglądy, że firmowy redaktor to jedynie „przepisywacz” komunikatów od zarządu. Jeżeli chcemy stworzyć prawdziwą historię wokół marki, budować angażujący storytelling, musimy działać jak prawdziwi dziennikarze. Redaktor firmowy musi być tak samo dociekliwy i zadawać te same pytania. Musi wchodzić w skórę swojego czytelnika i dawać informacje, których on oczekuje. Oczywiście priorytetem dziennikarza firmowego nie jest szeroko pojęta „sensacja”, ale warsztat pracy jest niemal identyczny. Niekiedy praca dziennikarza firmowego jest nawet bardziej wymagająca, ponieważ ma on ukazywać firmę, dla której pracuje, jako eksperta. Musi więc wyważyć aspiracje i zapędy władz firmy z potrzebami i oczekiwaniami odbiorców, a to nie łatwe zadanie. Ten rodzaj dziennikarstwa staje się w ostatnich latach coraz bardziej pożądany, tym bardziej, że coraz więcej czytelników porzuca tradycyjne gazety i magazyny na rzecz magazynów wydawanych przez firmy. W nich odbiorcy mogą uniknąć medialnego bełkotu i natłoku informacji, a znaleźć odpowiedzi na nurtujące ich pytania z życia codziennego i porady dotyczące ich kłopotów. Dlatego też rolą dziennikarza firmowego jest utrzymywanie jak najwyższego poziomu merytorycznego, aby klient po lekturze treści (newslettera, magazynu, strony internetowej, bloga) był usatysfakcjonowany znalezioną tam wiedzą.

fot. pixabay.com/pl

Dziennikarstwo firmowe jest już na tyle rozbudowanym odłamem dziennikarstwa, że można je podzielić także ze względu na zakres działania. Mamy więc dziennikarzy mediów wewnętrznych oraz mediów zewnętrznych. Obie grupy mają inne zadania, predyspozycje oraz metody działania. Głównym celem dziennikarza zewnętrznego jest budowanie wizerunku firmy na jej warunkach. Jego zadaniem jest stworzenie historii wokół marki, która dotrze do klientów. Skupia się on na zbadaniu i poznaniu grupy docelowej. Pod kątem jej oczekiwań dobiera odpowiednie narzędzia i kanały przekazu. Dziennikarz wewnętrzny musi natomiast doskonale znać firmę od wewnątrz, rozumieć jej funkcjonowanie. Jego zadaniem jest przekazywanie wiadomości pracownikom. Jest to nie tylko trudne, ale i bardzo odpowiedzialne zadanie, wymagające szczególnej delikatności w momencie firmowych kryzysów.


Jeżeli chcecie dokładnie poznać zagadnienie dziennikarstwa firmowego i przeczytać opinie znanych speców od komunikacji na ten temat, zajrzyjcie do PismoteQi:

Jeżeli chcecie poczytać o roli i zadaniach dziennikarzy wewnętrznych oraz zewnętrznych, a także jak ich dobierać do współpracy, zajrzyjcie do PismiteQi:


„Fajne selfie może kosztować życie” – ostrzega rosyjskie MSW w swojej kampanii.


Rosjanie… Cóż za niesamowity naród. Wie to każdy użytkownik takich portali jak Kwejk czy YouTube. Zaskakiwali nas już tysiące razy. Teraz jednak pozornie komiczna sytuacja ma niestety źródło w tragicznej rzeczywistości.

fot. mvd.ru

Kilka dni temu świat obiegły zdjęcia i filmy nastolatków, którzy wspinali się na drapacze chmur w Rosji, a swoje wyczyny uwieczniali na filmach i zdjęciach. Wszystko to robili bez żadnych zabezpieczeń! Udało im się uniknąć tragicznego wypadku, jednak Rosję zalewa fala wypadków osób, które chciały zrobić sobie to jedyne i wyjątkowe selfie. Ostatnio rosyjskie media podały informację o nastolatce, która chciała zrobić sobie zdjęcie na moście. Oparła się o uszkodzoną barierkę i spadła. W ten sposób straciła życie. W obliczu rosnącej liczby podobnych przypadków Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Rosji uruchomiło szeroką kampanię społeczną w mediach, która ma ostrzegać przed niebezpieczeństwami podczas robienia sobie fotek. To nie jedyny kraj, który podjął takie działania. Podobne kampanie funkcjonują już w USA.



Współpraca z agencją? To dobry pomysł! Dzięki temu łatwiej osiągniesz komunikacyjny sukces. Pamiętaj jednak, aby już na początku obrać odpowiedni kurs.


Współpraca firmy z agencją pozwala stworzyć wartościowe i angażujące klientów treści, które agencja pomoże opakować w odpowiednią formę – newsletter, mailing, magazyn firmowy, folder, blog czy fanpage. Dobra współpraca powinna jednak opierać się na jasnych zasadach i zrównoważonych obowiązkach. Bazując na naszych doświadczeniach radzimy, jak powinny postępować firmy dobierając agencję do współpracy.

Zaangażuj agencję w proces koncepcyjny
Warto rozważyć zaangażowanie agencji już w procesie planowania wydawnictwa lub działań komunikacyjnych. Agencja nie musi być jedynie wykonawcą naszego planu. To ona ma większe doświadczenie i może podpowiedzieć dobre i ciekawe rozwiązania. Poza tym łatwiej będzie jej realizować projekt, który dobrze poznała uczestnicząc w jego przygotowaniu.

Analizuj propozycje
Z agencjami bywa jak z autokomisami – handlarz przedstawia nam śliczne auto bez jakiejkolwiek usterki. Wszystko z nim gra, dopóki nie odbędziemy pierwszej przejażdżki. Agencje dokonując swojej prezentacji chcą przedstawić się z jak najlepszej strony. Często na spotkaniach prezentują one wspaniałe layouty magazynów i newsletterów. To jednak najczęściej przygotowane specjalnie na cele prezentacji projekty, które przedstawiane są każdej firmie. Dowiedzmy się lepiej co firma może nam zaoferować. Nie oczekujmy jednak, że na pierwszym spotkaniu zostanie zaprezentowany gotowy materiał. Każdy projekt wymaga poznania specyfiki funkcjonowania firmy i naszych oczekiwań, do których agencja przygotuje próbne kreacje. To jednak wymaga czasu, dlatego nie podejmujmy decyzji po jednym spotkaniu prezentacyjnym.

fot. pixabay.com/pl

Wyznacz zasady
Nie oczekuj, że agencja będzie spełniała Twoje oczekiwania przez cały czas z zadatkiem. Świat komunikacji zmienia się jak w kalejdoskopie i nie jest wolny od pomyłek oraz wpadek. Warto więc na pierwszym spotkaniu zapytać nie tylko o największe sukcesy, ale także porażki i nieudane projekty (co to było?, jak sobie z tym poradzili?, jakie były tego konsekwencje?, czy popełnili ten błąd ponownie?). Postaraj się także już na wstępie ustalić zasady współpracy, dotyczące najmniejszych szczegółów jak np. terminy oddawania materiałów do akceptacji, korekty, godziny pracy, czy formy raportowania. Dobrym zwyczajem jest także zaprezentowanie przez obie strony specyfiki swojego funkcjonowania (godziny i dni pracy, elastyczność w razie niespodziewanych wypadków itd.). Dzięki temu obie strony unikną niepotrzebnych nieporozumień. Warto także ustalić schemat działań w razie nieoczekiwanych wydarzeń na tyle, ile jest to możliwe.

Współpracuj
Częstym błędem firm, korzystających z usług agencji, jest trzymanie ich z dala od spraw wewnętrznych. Wtedy współpraca wygląda tak, że firma przesyła komunikaty do agencji, która ogranicza się wyłącznie do zredagowania tekstów i złożenia wydawnictwa. Custom publishing i praca w agencji nie różni się wiele od pracy dziennikarskiej. Pozwólmy więc agencji działać samodzielnie, towarzyszyć nam w firmowych imprezach, prowadzić wywiady z naszymi specjalistami i wspierać nas w prowadzeniu komunikacji. Dzięki temu stworzymy naprawdę ciekawe treści, które pozwolą nam angażować pracowników i klientów.

Więcej informacji na temat budowania owocnych relacji z agencją znajdziecie w naszym magazynie „PismoteQa”:

Layout nie jest wzorcem układu treści w magazynie, czy na stronie internetowej. Layout to integralna część każdego wydawnictwa, której zamysł rodzi się na samym początku projektowania. Layout sprawia, że treści wydają się czytelnikowi interesujące. Sprawdźcie jak projektować layout, któremu nie oprze się czytelnik.


Żyjemy w świecie bodźców. Naszym życiem rządzi percepcja. Jesteśmy wrażliwi na sygnały dźwiękowe, zapachowe, smakowe, czuciowe, ale przede wszystkim wzrokowe. Dostrzegają to nie tylko marketingowcy, którzy tworzą kolejne gałęzie swojej specjalności, jak aromamarketing. Wrażenia wzrokowe wpływają na wiele sfer naszego życia. To one decydują o tym, jak postrzegamy ludzi, czy podobają nam się dane przedmioty lub ubrania, do jakiej restauracji chodzimy, a także w jakim miejscu mieszkamy. Biznesem i jego gałęziami zaczął rządzić design. Podobnie jest z rynkiem mediów, również firmowych. Dlatego tak ważny w każdym projekcie jest layout. Dobry layout sprawia, że nawet treści słabej jakości docierają do szerokich grup odbiorców. Źle skomponowany layout działa odwrotnie, zniechęca. Nawet najbardziej merytoryczne i ciekawe treści mogą zostać pominięte, gdyż layout wizualnie nie zachęcił do odbioru. Layout jest poniekąd wizytówką treści. Wizualnym przedsmakiem tego, co mogą odnaleźć w magazynie czytelnicy, To bardzo ważne, gdyż każdy odbiorca przed lekturą magazynu kartkuje go, oceniając, czy jest warty poświęcenia uwagi. Bez względu na to jak przygotowujemy magazyn – w wewnętrznej redakcji, czy przy współpracy z agencją – zwracajmy uwagę na kilka aspektów, dzięki którym unikniemy blamażu.

fot. pixabay.com/pl/

Czy layout jest użyteczny? Gdy przychodzi do nas agencja i pokazuje dwie, trzy rozkładówki, które rzucają na kolana, niech nam się włączy lampka ostrzegawcza. Poprośmy o pokazanie innych form, gdyż projekty końcowe często odbiegają od tych, prezentowanych na spotkaniach. Layout musi przyciągać wzrok, nie męczyć odbiorcy np. zbytnim nagromadzeniem ozdobników, musi korespondować z tematyką magazynu. Pytajmy zawsze, czy do pisma został opracowany stylebook.

Czy mamy pomysł na layout? Projekt kompozycji nie należy wyłącznie do agencji. To przede wszystkim sprawa redakcji. To jak będzie zaprojektowana gazeta, zależy od naszych potrzeb i pomysłów na pismo. Zaczynajmy od wymyślenia pisma, a dopiero później zlecania prac nad jego wyglądem, ale zamysł na layout możemy mieć już w głowie.

Czy layout prezentowany przez agencję jest dopracowany? Gdy ktoś nam mówi, że przygotowany layout jest otwarty i można w nim realizować wiele koncepcji, czytajmy to jak ostrzeżenie. Otwarty często znaczy niedopracowany.

Czy jest szczegółowy? Dobry layout zna odpowiedź na każde pytanie, jakie może pojawić się przy pracy nad tekstami.

Czy widziałeś projekt? Projekt musi być nam pokazany w takiej formie, jaką przyjmie ostatecznie. Jeżeli magazyn ma być drukowany, projekt również powinien być w wersji papierowej. Jeżeli magazyn będzie miał wydanie elektroniczne, wtedy projekt powinniśmy oglądać w wersji komputerowej. Możemy wtedy sprawdzić efekt finalny np. związany z kolorystyką druku, czy sposobem wyświetlania.

Dla kogo robimy pismo? Przykładowo, gdy w dziale komunikacji są same kobiety, a wśród pracowników większość to mężczyźni, przy wyborze projektu panie nie mogą kierować się wyłącznie własnym gustem.



Więcej informacji na temat projektowania layoutu, a także porady dotyczące zmiany layoutu w magazynie firmowym, znajdziecie:





Rewolucja, rozpoczęta kilka lat temu, nadal trwa. Media społecznościowe zdobywają kolejne sfery naszego życia, zmieniając otaczający świat. Jeżeli nie chcesz wypaść z obiegu, zadbaj, aby i Twoja firma istniała w świecie social.


Na świecie jest około 2 miliardów internautów, spośród których 70% korzysta z mediów społecznościowych. Daje to 1,4 mld użytkowników. Jednak tylko 7% z nich wykorzystuje media społecznościowe do tworzenia contentu. Co to oznacza? Że istnieje w sieci niezagospodarowana strefa, na która jest ogromny popyt – popyt na content.

Mobilne MŚP?
Jak pokazują badania przeprowadzone przez „Harvard Business Review Polska”, większość polskich przedsiębiorstw korzysta z najpopularniejszych mediów społecznościowych – Facebooka, YouTube'a oraz Twittera. Jednak strefa social pozostaje niezagospodarowana. Media społecznościowe wyświetlane są głównie na urządzeniach mobilnych, a tylko niespełna 1/5 polskich firm, które posiadają stronę internetową, ma ją dostosowaną do wyświetlania na smartfonach i tabletach. Wyjątkiem jest tutaj branża usług gastronomicznych, w której odsetek ten sięga 50%. Firmy chcą prowadzić content. Wybierają jednak niewłaściwe drogi kontaktu, które ograniczają im możliwości.

fot. pixabay.com/pl/


Użyteczny content
Rewolucja social mediów, podobnie jak publikowane w nich posty, rozchodzi się wirusowo. Sukces każdego wirusa społecznego zależy od ludzi i unikatowej wiedzy, którą na dany temat posiadają. Występują wtedy w roli znawców, przekazując informacje do tzw. łączników, którzy nawiązując kontakty w ramach sieci społecznościowych, rozprzestrzeniają wartościowy content wyprodukowany przez eksperta. Wreszcie przychodzi czas na najważniejszy czynnik social komunikacji – interakcję. Kiedy komunikat zawirusował już szeroką społeczność, każdy może na niego zareagować, komentując przyswojone właśnie treści. Social media wydają się być odpowiednim narzędziem do ich kolportażu, bo skracają drogę, jaką content przebywa od nadawcy do odbiorcy. Mają przy tym dodatkową zaletę – wywołują szybką reakcję i pozwalają na nawiązanie żywej interakcji. Ponadto działania w mediach społecznościowych nie generują wysokich kosztów.

Problem z doborem
Jednym z największych problemów polskiego biznesu jest złe dostosowanie mediów do profilu firmy. Jeżeli chcemy budować wizerunek firmy i prowadzić wokół niej content, musimy dokładnie przeanalizować, który portal społecznościowy będzie dla nas najefektywniejszy. Oczywiście musimy wybrać taki, gdzie jest wielu użytkowników. Niekoniecznie musi być to jednak Facebook. To dobra platforma dla firm, które zaistniały już na rynku, są rozpoznawalne. Gdy chcemy postawić na treści eksperckie, wtedy warto rozważyć założenia firmowego bloga. Jeżeli natomiast profil firmy skupia się na kwestiach związanych z szeroko pojęta modą lub kulinariami, najefektywniejszy może okazać się Pinterest.

Content dla firm
Budowanie contentu w mediach społecznościowych nie ma na celu jedynie promowania produktów. Media społecznościowe trzeba włączać w działania firmy umiejętnie, aby wspierały sprzedaż, generowały leady, pomagały obsługiwać klientów i rozszerzały komunikacje firmy. W działaniach sfery społecznościowej uwzględnić należy także tzw. „czynnik lepkości”, czyli to, co będzie do niego przyciągało użytkowników. Jak sprawić, aby nasz content miał wysoki wskaźnik lepkości? O tym jak wybierać social media dla firmy oraz jak wykorzystywać je w działaniach firmy przeczytacie na TUTAJ.


***

WAKACJE Z PISMOTEQĄ

Rozpoczynamy dwumiesięczny cykl poradnikowy, skierowany do naszych czytelników. Dwa razy w tygodniu, przez całe wakacje, publikować będziemy porady dotyczące firmowej komunikacji, o których pisaliśmy już w naszym magazynie, newsletterze oraz na blogu. Będziemy je rozszerzać o ważne zagadnienia, których nie poruszyliśmy na łamach. Razem zyskacie bogate źródło wiedzy na temat budowania contentu w mediach firmowych. Zapraszamy!


Ukazał się drugi numer magazynu finansów osobistych „CASH”. Przygotowała go MediateQa dla NOTUS Doradcy Finansowi.


W najnowszym numerze „CASHA” znajdziecie porady dotyczące kredytów konsolidacyjnych. Kiedy warto o nich myśleć? Jakie korzyści mogą wygenerować? Które zobowiązania można połączyć w kredyt konsolidacyjny? Sprawdźcie także symulację kredytu, dokonaną przez specjalistów NOTUS Doradcy Finansowi.



Jeżeli myślisz o kredycie, przeczytaj koniecznie najnowszy numer i dowiedz się co bank bierze pod uwagę, obliczając Twoją zdolność kredytową. Zajrzyj także do działu ubezpieczeń, w którym znajdziesz porady jak zabezpieczyć swój dom oraz rodzinę na okres wakacji, a także co należy zrobić z OC przy zakupie używanego auta.
Michał Krajkowski, Główny Analityk NOTUS Doradcy Finansowi, wyjaśnia obecną sytuację rynku kredytowego. Czy w najbliższych miesiącach Polskę czeka „boom” kredytowy? Zajrzyj także do działu inwestycyjnego, w którym dowiesz się jak rozpocząć inwestowanie. Która z opcji jest lepsza – samodzielna gra na giełdzie, czy fundusze inwestycyjne?




W numerze przeczytasz również o wyłudzeniach pożyczek. Co roku ofiarą oszustów pada kilkadziesiąt tysięcy osób. Jak chronić się przed wyłudzeniem? Co zrobić, jeżeli podejrzewasz, że zostałeś oszukany? Sprawdź także jakie alternatywy na zakup mieszkania proponuje firma ABAKON. 

Magazyn znajdziesz:

(RW)

Drukowane magazyny to cały czas mocny środek przekazu. Zanalizowaliśmy globalne (i nie tylko) dane o konsumpcji gazet. Próbujemy odnaleźć w nich wnioski także dla mediów firmowych.



Sprzedaż gazet, a szczególnie dzienników, spada. Oczywiście są rejony na świecie, gdzie rośnie, ale nie u nas. Wbrew tym statystykom, liczba czytelników gazet w ujęciu globalnym wzrasta. Oczywiście dzisiaj mówimy o różnej konsumpcji gazet, nie tylko w papierze, ale także w sieci, czy w aplikacji. Ciekawą informację o czytelnictwie możemy znaleźć w badaniach ZenithOptimedia Group. Dane globalne pokazują, że średni czas poświęcany na czytanie gazet to 15 minut i będzie on spadał. W Polsce natomiast ten wskaźnik wynosi aż 42 minuty i nie będzie się zmniejszał w najbliższych latach. Wniosek może być jeden. Magazyn to w naszym kraju cały czas medium, które przyciąga i angażuje na dłużej.
 

fot.dreamstime.com
 
Zmieniają się także nasze przyzwyczajenia. Nie czytamy już tylko gazet papierowych, choć jak popatrzymy na wyniki, nie są one jeszcze oszałamiające. W przypadku dzienników, jak wynika z badań Millward Brown dla Izby Wydawców Prasy (za „Rzeczpospolita” 24.06.2015 r.), wersje elektroniczne czyta zaledwie 1,5 procent czytelników. Jednak w ciągu trzech lat wskaźnik ten wzrośnie do 26,8 procent. Gazety i magazyny będziemy czytać po prostu na rożnych platformach. Co ciekawe, obecnie większa cześć odbiorców cyfrowych wydań (ponad 60 procent) korzysta z e-wydań, a tylko niecałe 40 procent z aplikacji lub wgrywa kupione gazety w czytniki. Na te dane musimy także patrzeć w kontekście magazynów firmowych. Często pojawia się pytanie czy zamiast elektronicznego magazynu nie robić po prostu strony z informacjami lub też newsowej aplikacji. Okazuje się, że układ gazety jest dla czytelników bardzo wygodny w lekturze. Struktura gazety, czy magazynu, pełni funkcję porządkującą i hierarchizującą w kontekście informacyjnego tsunami, z jakim mamy do czynienia w sieci. Magazyn to także cały czas medium nobilitujące i podnoszące znaczenie przekazywanych informacji. Potwierdzeniem oczekiwań czytelników są także słowa Marcina Kowalczyka, wiceprezesa zarządu e-kiosk. W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” (24.06.2015 r.) mówił on: „..czytelnicy zmieniający wydanie papierowe na e-wydanie oczekują »real newspaper experience«, ponieważ szczególnie na ekranach tabletów jest to szybki sposób zapoznania się z zawartością wydania”.

(MJ)